12 kwietnia 2022 r.

Kompetencje cyfrowe – niezbędnik każdego pracownika

Szereg gwałtownych emocji u osób zatrudnionych w bardziej analogowych profesjach mogą wywołać opublikowane niedawno wyniki badania dotyczącego zarobków inżynierów oprogramowania. Wynika z nich, że programista w USA rocznie zarabia średnio 96 tys. USD, w Szwajcarii – 90 tys. USD, w Kanadzie – 71 tys. USD...

Opracowany przez firmę Codingame raport informuje też m.in., że zarobek 44 proc. amerykańskich programistów przekracza 100 tys. USD, co dwudziesty zarabia ponad 200 tys. USD. Także w naszej części Europy programistom nie wiedzie się bardzo źle. Polska średnia roczna to 36,5 tys. USD.  

Oczywiście nie wszyscy mogą – i muszą – być programistami. Coraz bardziej oczywista wydaje się za to teza, że każda osoba na rynku pracy, każda na ten rynek zdążająca, powinna posiadać pewien zasób cyfrowych kompetencji. Z tym wciąż – zarówno w skali kraju, jak i w skali UE – nie jest zbyt dobrze.  

Kompetencje cyfrowe to jedna z fundamentalnych umiejętności współczesnego człowieka. Niezbędna w pracy, w relacjach z bankiem, z urzędami - załatwiając sprawy bez wychodzenia z domu, czy w relacjach z bliskimi, komunikując się z nimi przy użyciu nowoczesnych technologii.
Bez pewnej biegłości w posługiwaniu się komputerem, Internetem, oprogramowaniem, umiejętności wyszukiwania i krytycznej oceny znalezionych informacji oraz bez zdolności wykorzystania powyższych kompetencji w pracy, nauce i życiu prywatnym, taki człowiek sam skazuje się na wykluczenie – na wielu polach.

Już nie takie future

To, co jeszcze dwie, trzy dekady temu było przedmiotem rozważań futurystów, dziś staje się codziennością także naszego rynku pracy – roboty zajmują miejsca pracy ludzi, firmy coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję. Upowszechnianie technologii we właściwie wszystkich branżach i profesjach, coraz niższe koszty wdrażania nowoczesnych rozwiązań, także potrzeba redukcji kosztów powodują, że coraz więcej zawodów w zasadzie już dziś – najpóźniej jutro – może się obyć bez pracownika. I nie chodzi już tylko o robota pracującego przy taśmie produkcyjnej fabryki samochodów. Drony, roboty, komputery, sztuczna inteligencja już teraz są w stanie wykonywać prace kierowcy samochodu, dostawcy paczek, sprzedawcy w sklepie. Biorą się też za te bardziej "twórcze" profesje: dziennikarza, muzyka, kucharza, autora tekstów piosenek, twórcy receptur alkoholi, prawnika, chirurga…

Dodatkowo każdy z raportów opisujących zmiany zachodzące na rynku pracy podkreśla, jak bardzo na tempo tych zmian wpłynęła rozpoczęta w 2020 roku pandemia. Nie bez powodu jedną z najczęściej przywoływanych dziś podczas webinarów i wystąpień poświęconych trendom na rynku pracy jest strona internetowa o wiele mówiącej nazwie "Will Robots Take My Job?"

Według raportu Światowego Forum Ekonomicznego "The Future of Jobs Report 2020", do 2025 roku automatyzacja i nowy podział pracy między ludzi i maszyny skutkować będą likwidacją nawet 85 mln miejsc pracy. Jednocześnie, ze względu na rozwój nowych technologii, pojawi się blisko 100 mln nowych miejsc pracy.

Komentując te wyniki prezes fundacji Digital University Jowita Michalska podkreśliła podczas jednego ze swoich wystąpień wagę nieustannego rozwoju każdego uczestnika rynku pracy.

- Nie wszystkie te nowe zawody związane będą stricte z technologią, ale jako Digital University stoimy na stanowisku, że każda osoba, nawet szykująca się do zawodu, który wydaje się pozornie niezwiązany z technologią, musi mieć podstawę wiedzy o transformacji cyfrowej. Jeśli chcemy być konkurencyjni na nowym, tworzącym się rynku pracy, musimy się szykować do zdobywania nowych umiejętności – powiedziała.   

Powtórzmy: nie chodzi o to, by każdy został programistą – nawet po to, by zarabiać te 36,5 tys. dolarów rocznie. Rosnące tempo zmian na rynku pracy wymusza jednak na pracownikach i na starających się o pracę dbałość o nabywanie nowych kompetencji – by móc funkcjonować w coraz bardziej cyfrowej rzeczywistości, by umieć korzystać z możliwości, jakie daje technologia i by nowa rzeczywistość dla nikogo nie była zaskoczeniem.

Ucieczka przed cyfryzacją

W 2018 r. Rada Europejska zdefiniowała kompetencje cyfrowe jako obejmujące "pewne, krytyczne i odpowiedzialne korzystanie z technologii cyfrowych i interesowanie się nimi do celów uczenia się, pracy i udziału w społeczeństwie". Kompetencje te obejmują umiejętność korzystania z informacji i danych, komunikowanie się i współpracę, umiejętność korzystania z mediów, tworzenie treści cyfrowych, w tym programowanie, znajomość zagadnień bezpieczeństwa cyfrowego czy własności intelektualnej.

Nie myli intuicja tych, którzy walkę z niedoborem kompetencji cyfrowych kojarzą z dawnymi bojami z analfabetyzmem.  Ponad pół wieku temu futurolog Alvin Toffler napisał, że analfabetą XXI w. nie będzie już ten, kto nie potrafi czytać i pisać, ale ten, kto nie potrafi się uczyć, potem oduczać, a następnie znowu uczyć. Chyba nigdy wcześniej twierdzenie to nie miało takiego poparcia w faktach: obecnie nawet jeśli nie zmieniamy zawodu, musimy ustawicznie udoskonalać nasze kompetencje. Technologiczna rewolucja wymusza zaś na nas "oduczanie się" starych nawyków, analogowych systemów i sposobów pracy - nieekonomicznych, mniej wydajnych, przestarzałych.

Wielu ekspertów podkreśla przy tym, że bardzo często człowiek – pracownik nie chce, nie ma ochoty nadążać za technologią, którą już dysponuje w miejscu pracy. Problem ten dotyczy również menedżerów, szefów firm. Technologiczny postęp sprawił, że zaawansowane rozwiązania, dostępne do niedawna wyłącznie wielkim koncernom, dziś są narzędziami, które może wdrożyć nawet mała firma. Rozwijają się te przedsiębiorstwa, których szefowie umieją szybko zareagować na światowe trendy, potrafią umiejętnie dostosować do nich sposób funkcjonowania firmy, oferowane produkty i usługi – tego nie można zrobić bez znajomości i wykorzystania nowoczesnych narzędzi.  

Jak wynika z badania "Transformacja cyfrowa firm 2020", przeprowadzonego przez EY Polska, wiodącymi barierami transformacji cyfrowej w polskich firmach, poza zbyt wysokimi kosztami (35 proc. wskazań), są obawy pracowników przed zmianą (28 proc.) oraz braki kompetencji lub zasobów (25 proc.). 12 proc. wskazań dotyczyło obaw zarządu przed zmianą.

Polski pracownik – wciąż słaby cyfrowo

Przed rokiem Komisja Europejska przedstawiła wizję i kierunek transformacji cyfrowej w Europie do 2030 r. Tzw. Cyfrowy Kompas przewiduje m.in., że do początku kolejnej dekady podstawowe umiejętności cyfrowe mieć będzie przynajmniej 80 proc. ludności, że liczba wykwalifikowanych specjalistów cyfrowych do 2030 roku wzrośnie z ponad 8 mln do 20 mln i że zwiększy się w tym sektorze równowaga płci.   

U podstaw takich założeń znalazło się spostrzeżenie, że dla ponad 2/3 europejskich firm przeszkodą w rozwoju jest brak personelu o odpowiednich umiejętnościach cyfrowych oraz świadomość, że Europa wciąż boryka się z niedoborem ekspertów cyfrowych, twórców nowoczesnych technologii. Według unijnych danych, w 2019 r. jedna trzecia dorosłych pracujących lub poszukujących pracy w UE – łącznie ponad 75 mln ludzi – nie posiadała żadnych umiejętności cyfrowych; odsetek ten był większy wśród osób z niższym wykształceniem, osób starszych i bezrobotnych. Właśnie dlatego KE wraz z państwami członkowskimi podejmują starania, by rozwiązać problem niedoboru umiejętności cyfrowych.

Jak ważne są kompetencje cyfrowe pokazała pandemia. Wiele przedsiębiorstw niemal z dnia na dzień zmieniło swój model działania, przenosząc się, całkowicie lub w części, w online.  Intensyfikacja działań i relacji w sieci, nie tylko pomiędzy członkami zespołu, ale i pomiędzy firmami a jej partnerami i klientami, to także więcej zagrożeń czyhających w cyfrowym świecie. Firma nie będzie na nie odporna, jeśli jej pracownicy nie będą świadomi, jak uniknąć spoofingu czy phishingu.  Dodatkowo niekompetentny cyfrowo pracownik może swym działaniem narobić firmie szkody niczym haker – według opublikowanych niedawno danych Microsoftu, nawet 80 proc. pracowników wykorzystuje w pracy aplikacje niezgodne z polityką bezpieczeństwa firmy, często pozyskiwane z niepewnych źródeł. Takie działanie może stanowić istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa cyfrowego firmy

Przygotowany przez PARP „Raport o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce 2021” informuje, że w pierwszym roku pandemii znakomita większość (95 proc.) przedsiębiorstw zdecydowała się wdrożyć dodatkowe środki wzmacniające bezpieczeństwo ich systemów informacyjno-komunikacyjnych, głównie poprzez bieżącą aktualizację oprogramowania oraz wykonywanie zapasowych kopii danych i przekazywanie ich do innych lokalizacji. Niemal co trzecia badana firma (28,4 proc.) przeprowadziła w 2020 r. audyt bezpieczeństwa swojego systemu informacyjnego.

Raport wskazuje też, że przedsiębiorstwa z sektora MMŚ mają w tym kontekście rosnącą świadomość wagi "czynnika ludzkiego" - coraz częściej posiadają sformalizowaną strategię bezpieczeństwa teleinformatycznego i przykładają coraz większą wagę do odpowiedniego wyszkolenia kadr.

 

 

Efekt prowadzonego przez KE monitoringu postępów państw członkowskich w zakresie cyfryzacji - Indeks gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego (DESI) na 2021 r.  wskazuje, że wynik Polski, jeżeli chodzi o podstawowe i zaawansowane umiejętności cyfrowe, wciąż jest poniżej średniej unijnej.  Podczas gdy w skali UE średnio 58 proc. osób w wieku od 16 do 74 lat posiada co najmniej podstawowe umiejętności cyfrowe, polski wynik to 44 proc. Zaś tylko jedna na pięć osób posiada ponadpodstawowe umiejętności cyfrowe.

Polska z wynikiem 46 proc. jest także znacząco poniżej unijnej średniej (58 proc.) jeśli chodzi o co najmniej podstawowe umiejętności informatyczne.  Indeks DESI wykazał, że specjaliści branży teleinformatycznej i kobiety-specjaliści w tej dziedzinie stanowią w Polsce niższy odsetek siły roboczej niż średnio w UE.  Z obecnych, rządowych wyliczeń wynika, że co najmniej podstawowe kompetencje cyfrowe ma ok. połowa Polaków.

By te wyniki można było poprawić, w skali całego kraju potrzeba stworzenia odpowiednich warunków technicznych, umożliwiających Polakom nabywanie kompetencji cyfrowych niezależnie od miejsca ich zamieszkania, wykształcenia czy zamożności. Potrzeba też intensywnego upowszechniania nowego, ustawicznego modelu podnoszenia kompetencji.

W staraniach o osiągnięcie docelowego pułapu 80 proc. osób kompetentnych cyfrowo w 2030 roku problemu nie stanowią raczej młode pokolenia, dopiero wchodzące na rynek pracy. Jest natomiast grupa osób już aktywnych na rynku pracy, które tych kompetencji nie mają, zaś wykonywane przez nie zawody nie dają im możliwości nabycia ich przez doświadczenie.

W tym kontekście ciekawe dane przyniósł opublikowany pod koniec ub. roku raport Fundacji Orange "Wykluczenie społeczno-cyfrowe w Polsce. Stan zjawiska, trendy, rekomendacje". Wynika z niego, że w 2020 roku ponad 81 proc. Polaków korzystało z Internetu co najmniej raz w tygodniu. Internet ma 99,5 proc. gospodarstw domowych w których są dzieci, niemal tyle samo dysponuje łączem szerokopasmowym. W sumie dostęp do sieci ma 90 proc. gospodarstw domowych. Dostępność do technologii, do Internetu jest więc w Polsce coraz mniejszym problemem - znacznie większym pozostaje brak kompetencji.

Raport potwierdził, że grupy w największym stopniu wykluczone cyfrowo to osoby najstarsze, w mniejszym stopniu osoby o niskim poziomie wykształcenia oraz osoby o złej sytuacji materialnej. Wykluczenie cyfrowe łączy się z brakiem aktywności zawodowej. Ponad połowa osób, które nigdy nie korzystały z sieci, mieszka na obszarach wiejskich.

W raporcie podkreślono też, że kluczową formą wykluczenia cyfrowego, decydującą o niekorzystaniu z Internetu pozostaje wykluczenie motywacyjne. 2/3 osób niekorzystających z sieci, także te, które mają potencjalny dostęp do Internetu, uzasadnia to brakiem potrzeby.  Wykluczenie motywacyjne dotyka też osób, które używały Internetu wcześniej, ale już go nie używają – zmian nastąpiła zwykle wtedy, gdy osoby te przestały pracować. Według autorów raportu, wynika stąd pilna potrzeba wzmacniania właściwych motywacji i kompetencji do korzystania z sieci w sposób produktywny.

Czas pokaże, czy ten obraz zmienią kluby rozwoju cyfrowego, które, zgodnie z rządowymi zapowiedziami, powstać mają w każdej polskiej gminie. Mają to być miejsca edukacji cyfrowej, zaznajamiania ogółu społeczeństwa z nowymi technologiami. Zadaniem konsultantów pracujących w klubach ma być m.in. prezentowanie osobom zainteresowanym szerszym rozwijaniem swoich kompetencji i kwalifikacji cyfrowych oferty  Bazy Usług Rozwojowych (BUR).

Tymczasem już teraz menedżerowie i właściciele firm mogą w ramach projektu "Akademia menadżera – kompetencje w zakresie cyfryzacji" skorzystać z dofinansowania do usług szkoleniowych i doradczych dotyczących zarządzania transformacją cyfrową. Celem programu jest wyposażenie obecnej i przyszłej kadry menadżerskiej i właścicielskiej sektora MMŚP w wiedzę i umiejętności związane m.in. z zarządzaniem zespołami w wirtualnym środowisku, zarządzaniem cyfryzacją w inteligentnej fabryce, bezpieczeństwem cyfrowym czy zarządzaniem zintegrowanymi danymi. Biorące udział w projekcie MMŚP z terenu całego kraju mają szansę ubiegać się nawet o 150 tys. zł. dofinansowania. Usługi muszą zostać wybrane z oferty szkoleniowej i doradczej BUR. Na szkolenia i doradztwo PARP przeznaczył blisko 70 mln. zł !

Trudno dziś sobie wyobrazić przedsiębiorstwo działające tak, jak gdyby technologicznej rewolucji nie było, jakby wyzwania związane z transformacją cyfrową były dla niej zagrożeniem, nie szansą. Trudno też zrozumieć motywacje osoby chcącej uczestniczyć w nowoczesnym rynku pracy, ale niezainteresowanej gromadzeniem wiedzy i umiejętności składających się na kompetencje cyfrowe. Warto tu przytoczyć jedną z konkluzji badania Fundacji Orange. Zdaniem jego autorów, wraz ze wzrostem znaczenia usług cyfrowych, także w następstwie pandemii COVID-19, wykluczenie społeczno-cyfrowe "przestaje być po prostu jednym z wymiarów nierówności, a staje się ich podstawą – kluczem do uczestnictwa w społeczeństwie, a także wyznacznikiem naszej pozycji społecznej w zdigitalizowanym świecie".


Opublikowano: 12.04.2022 13:19
Poprawiono: 12.04.2022 15:00
Modyfikujący: Paweł Startek
Udostępniający: Paweł Startek
Autor dokumentów: