Pomiń nawigację

16 sierpnia 2022 r.

Zmiana profesji – dobrze przygotowany skok do wody

Emocjonalna, gwałtowna, nieprzygotowana zmiana pracy, wykonywanego zajęcia jest niczym skok na główkę do nieznanej wody – ryzyko jest spore i nikt nie wie, czym skok się skończy. Z kolei dobre, systematyczne przygotowywanie się do zmiany profesji, rozeznanie swoich potrzeb, umiejętne czerpanie przy tym z już zdobytych doświadczeń, z opinii i porad innych osób może w znaczący sposób zmniejszyć lęk związany ze zmianą oraz już na starcie poprawić komfort pracy w nowym miejscu.

O porady i wskazówki dotyczące mądrego przygotowania się do zmiany wykonywanego zajęcia, wyboru nowej pracy, także nauki potrzebnych w nowym miejscu umiejętności poprosiliśmy dwie ekspertki: dr Monikę Sońtę z Katedry Zarządzania w Społeczeństwie Sieciowym Akademii Leona Koźmińskiego oraz Agnieszkę Pełkę-Szajowską, pilotkę zmian wspierającą firmy w tworzeniu produktów, usług, marek, komunikacji i programów rozwojowych.

Poznaj siebie

Pytana o to, w jaki sposób dobrze przygotować się do radykalnej zmiany wykonywanej profesji, w jaki sposób mądrze podejść do (prawdopodobnie) sporej porcji nowej wiedzy, jaką trzeba będzie przyswoić w związku ze zmianą  dr Monika Sońta odpowiada, że słowem kluczem jest tu poznanie siebie. - Uczymy się poprzez odkrywanie (tzw. self-discoveries), że możemy się czegoś nauczyć, a potem zrobić nowe rzeczy. Cieszymy się, kiedy nasza sprawczość w danym obszarze np. posługiwanie się językiem obcym rośnie. To nas motywuje do dalszej nauki. Kiedy osiągamy poziom, w którym możemy się podzielić wiedzą z innymi, mamy poczucie pozytywnego wpływu i to daje nam jeszcze więcej energii. Uczymy się więc i dla siebie, i żeby wejść na poziom samorealizacji wg koncepcji Maslowa – mówi ekspertka. Sońta przyznaje, że w rozpoznaniu mocnych stron i zidentyfikowaniu luk pomagają inni. Warto więc wsłuchiwać się w ich komentarze i sugestie dotyczące tego, co można poprawić. Zachęca do zainteresowania się psychometrią i testami tj. FACET5 czy Gallup StrengthsFinder, które pomagają zidentyfikować nasz styl komunikacji, budowania relacji, uczenia się.

- Dobrą metodą jest uczenie się etapami do momentu uświadomienia sobie: coś już umiem i mogę z tego skorzystać. Nie czekam do momentu pełnej gotowości, żeby wystartować, tylko w momencie, kiedy mam poczucie, że już mogę ćwiczyć daną umiejętność, zaczynam to robić i uczę się więcej przez działanie – radzi ekspertka z Akademii Leona Koźmińskiego.

Jak na torze Formuły 1

Dr Monika Sońta przyznaje, że w przypadku wypalenia zawodowego i myśli o całkowitej zmianie zawodu, spodziewać się można trudnego do przyjęcia poczucia, że wszystko trzeba będzie zaczynać od nowa.

- Jeśli będziemy patrzeć na rozwój zawodowy jak na drabinę, może pojawić się refleksja, że trzeba budować swoje osiągnięcia od początku – dostawiać nową drabinę. Zamiast obciążać się poczuciem, że startujemy od zera, że zmiana musi być radykalna, myślmy o tym, w jaki sposób wykorzystać poprzednie doświadczenia i na nich budować dalszą ścieżkę kariery – zachęca. Ekspertka podpowiada, że warto spojrzeć na swoje życie zawodowe jak na okrążenia na torze Formuły 1: każde kolejne jest szansą na zmianę taktyki, inny styl jazdy, wypróbowanie czegoś nowego. - Tak jak w Formule 1 trzeba dać sobie czas na zjechanie z toru i wymianę opon przed kolejnym okrążeniem. Pamiętamy wtedy o regeneracji, o przemyślanym planie budowania na mocnych stronach i ciągłego uzupełniania kompetencji, które zwiększają naszą zatrudnialność – mówi.

Według scenariusza

Myśl pozytywnie, buduj na doświadczeniu i swoich mocnych stronach, nie zapominaj o swoich kompetencjach miękkich – takie są, zdaniem dr Sońty, kluczowe kwestie, które pomogą bezboleśnie przejść do nowych zajęć, z nowymi kompetencjami. Ekspertka zachęca do tego, by do pozyskiwania nowych umiejętności podchodzić jako do  wzbogacenia dotychczasowego doświadczenia.

- Uczestniczę w projekcie, którego celem jest edukacja w obszarze narzędzi technologicznych typu low-code i no-code, czyli niewymagających umiejętności programowania, aby stworzyć własną aplikację i inne rozwiązania technologiczne. Głównym założeniem edukowania w tym obszarze jest to, że dodajemy umiejętności związane z narzędziami technologicznymi. Nowe umiejętności to wzbogacenie, a nie konieczność przekwalifikowania się i wejścia do innego kompetencyjnego wszechświata - przekonuje. Sońta podkreśla, że nowe umiejętności zmieniają perspektywę finansową, zwiększają zatrudnialność (employablility), nie przekreślają jednak dotychczasowych doświadczeń i dokonań, ale na nich bazują. - Ograniczamy przekonanie, że od jutra będę programistką na rzecz tezy: jestem ekspertką w swoim obszarze, a dodatkowo umiem posługiwać się danym narzędziem IT - wyjaśnia. O własnym rozwoju, zdaniem ekspertki, warto myśleć w sposób modułowy i scenariuszowy.  - Za dużo się dzieje wokół nas, żeby myśleć o swoim rozwoju w jednym kierunku. Nie nauczysz się wszystkiego od razu. Wypisz więc umiejętności czy narzędzia, których potrzebujesz, żeby być atrakcyjnym pracownikiem i rozpisz je sobie – radzi dr Sońta przytaczając przy okazji przykład takiego rozpisania działań podejmowanych dla osiągnięcia celu.

  • Cel: chcę sprawnie analizować dane     
  • Stan obecny: początkujący
  • Oczekiwany rezultat: średniozaawansowany
  • Poziom "wystarczy": zrobienie raportu w Excelu
  • Jaki czas mam na szkolenie: 6 miesięcy
  • Jak to zrobię: kursem online
  • Koszt: $$
  • Plan działania: codziennie wieczorem 15 minut, kiedy dzieci pójdą spać
  • Dlaczego to robię: za pół roku będą wymagane ode mnie takie raporty i to pozwoli mi nie martwić się o stanowisko

Twardy atut: kompetencje miękkie

Nie można zapominać o wadze docenianych na rynku pracy kompetencji miękkich. Dlatego ekspertka z Akademii Leona Koźmińskiego zachęca: buduj umiejętności, które nie będą zastąpione przez technologie. - Komunikacja, kreatywność, empatia, praca w grupie – to zawsze będzie potrzebne w miejscu pracy. Cenne są też wymiana tych doświadczeń z innymi, otwartość na różnorodność – przecież uczymy się w kontakcie z innymi osobami. Warto powiększać siec kontaktów, nie tylko z myślą, że ktoś cię poleci na dane stanowisko, ale z przekonaniem, że to właśnie inni najlepiej inspirują nas do zmian – mówi dr Sońta. Warto też opracować swoją wizytówkę w sieci – czy to będzie portal biznesowy typu LinkedIn, czy strona internetowa.  – Kiedy zaczniemy komunikować, kim jesteśmy, mamy też przestrzeń do mówienia, kim chcemy być – wyjaśnia.  Sońta zachęca także do wykorzystywania do nauki nowych umiejętności nowoczesnych technologii tj. narzędzia wykorzystujące rzeczywistość wirtualną. - Uczymy się przez doświadczenie, ale często jest obawa przed przećwiczeniem nowej umiejętności "na linii produkcyjnej". Technologia VR pozwala nam symulować sytuacje, w których eksperymentujemy ze wdrożeniami i popełniamy błędy, aby nie powtórzyć ich w prawdziwym życiu – przypomina.

Lęk, obawy? – to normalne!

Poproszona o radę jak poradzić sobie z lękami, obawami związanymi z radykalną zmianą wykonywanej pracy Agnieszka Pełka-Szajowska przyznaje, że sama w podobnej sytuacji była pełna obaw, miała jednak świadomość, że to stan naturalny - to, co nieznane może budzić obawy.

-  Nie wiemy jakie będą warunki w nowej pracy, budujemy od nowa siatkę kontaktów, wchodzimy w nowe środowisko. Istotnym aspektem także są finanse - zwłaszcza, jeśli myślimy o własnej działalności gospodarczej. Moi znajomi w takiej sytuacji tworzyli sobie z wyprzedzeniem poduszkę finansową, dając sobie szansę przez rok, na sprawdzenie się w nowej sytuacji zawodowej - mówi. Zaznacza przy tym, że doświadczenia znanych im osób, które zmieniły profil zawodowy z reguły są takie, że to nie jest zmiana o 180 stopni.

- Oni wciąż wykorzystują tam swoje dotychczasowe umiejętności, posiadaną wiedzę. Więc może nigdy to nie jest aż taki skok na głęboką wodę jak nam się wydaje? Myślę, że pomaga oswajanie się ze zmianą, oswajanie strachu i rozkładanie go na kawałki. To może być np. rozmowa z potencjalnym pracodawcą, z innymi prowadzącymi firmy - jeśli taki wariant rozważamy - podpowiada. Wcześniej ekspertka prowadziła dział marketingu, odpowiadając także za dział e-commerce oraz dział szkoleń. Obecnie pracuje po drugiej stronie - szkoląc i doradzając firmom jak tworzyć produkty, usługi, marki i doświadczenia. - Pracując w pierwszej firmie jednocześnie próbowałam się w tym drugim obszarze. Samodzielnie i współpracując z jedną z fundacji szukałam okazji do prowadzenia szkoleń m.in. po południu, w weekendy. Taka działalność pozwalała mi zbierać cenne doświadczenia, informacje zwrotne od uczestników; mogłam usłyszeć z drugiej strony, czy to co mam (zasoby) i o czym myślę (rozwój) ma szanse na rynku – mówi. Pełka-Szajowska jest przekonana, że wybrana przez nią forma przechodzenia z jednej pracy do drugiej była stosunkowo bezpiecznym sposobem mierzenia się z nowym i nieznanym. Ekspertka podpowiada też, że szykując się do nowego, w miarę możliwości warto poszukać sojusznika w dotychczasowym miejscu pracy. – Znana mi osoba umówiła się ze swoim pracodawcą na 4 dni etatu w tygodniu. Ten jeden dodatkowy dzień mogła wykorzystać na testowanie swoich pomysłów na zmianę – opowiada.

Warto rozmawiać

Ekspertka przyznaje, że zastosowała się do jednej z najoczywistszych rad dawanych chcącym zmienić pracę: pytaj. - Zapytałam w moich social mediach oraz wysłałam maile do wielu bliższych i dalszych znajomych o moje mocne strony, moje supermoce oraz o to, jak mnie widzą z moim pomysłem na dalszy rozwój. Inna rzecz jaką zrobiłam (jak widzicie, wciąż badałam) to zapytanie osób już pracujących tak, jak ja zamierzałam pracować o to, jak w praktyce wygląda ta profesja – wyjaśnia. Takie działanie pomogło jej upewnić się, że w nowym miejscu trawa jest rzeczywiście bardziej zielona. – Mogłam zweryfikować moją wizję tego, czego chcę i co mogę dać rynkowi. Bo nie ma nic gorszego proponować coś, czego biznes nie chce – mówi Pełka-Szajowska. W przygotowaniu do nowej rzeczywistości Pełce-Szajowskiej pomogło polecane dziś przez nią innym narzędzie GROW.  Umożliwia ono uporządkowanie celów i oczekiwań, zidentyfikowanie zasobów i potrzeb oraz analizę opcji możliwych do osiągniecia celu. Nazwa narzędzia to akronim utworzony z terminów: Goal (cel), Reality (rzeczywistość), Options (opcje) oraz Will/Way (wola/droga).

- Dla wielu osób szykujących się do zmian pomocne mogą być narzędzia np. Value Proposition Canvas, ale wypełnianych w odniesieniu do samego siebie. Wystarczą dwie kartki papieru: na jednej piszemy jak jest teraz, na drugiej - jak widzę siebie w przyszłości. Zestawienie tych dwóch obrazów może pomóc uświadomić sobie, czego tak naprawdę potrzebujemy a co już mamy. Warto zrobić to jeszcze z kimś, dzięki komu spojrzymy na siebie z innej perspektywy – zachęca ekspertka. Pełka-Szajowska podpowiada też inspirowane pytaniami kartezjańskimi narzędzie, które pomoże przeanalizować swoją chęć zmiany, w kilku obszarach a nie tylko w jednym: chcę zmiany. Na kartce należy wypisać cztery pytania, potem na nie odpowiedzieć: Co się stanie, jeśli zmiana nastąpi? Co się nie stanie, jeśli zmiana nastąpi? Co się stanie, jeśli zmiana nie nastąpi? Co się nie stanie, jeśli zmiana nastąpi?

Warto zaryzykować zmianę

Ekspertka nie ma wątpliwości: zmiany, również te zawodowe, to może być szansa na rozwój. Przyznaje jednak, że nie można zapominać o wyzwaniach wiążących się z wchodzeniem na nową drogę zawodową: zazwyczaj to także więcej pracy, może więcej wyjazdów, konieczność poświęcenia czasu po pracy by wejść w nowy temat.  - W przypadku własnej firmy to także budowanie się od nowa, nie tylko merytorycznie, ale i organizacyjnie, czyli też praca w tych obszarach, w których na starcie możemy mieć pewien niedobór umiejętności tj. zarządzanie projektami, rozmowy sprzedażowe - wyjaśnia. Agnieszka Pełka-Szajowska mówi też, że w zawodowej metamorfozie wsparciem dla niej była organizacja, która uruchomiła program dla kobiet myślących o założeniu własnej firmy. -W programie mieliśmy szkolenia (od kompetencji miękkich po twarde) ale równie ważny był networking wśród osób i organizacji w całym kraju, budowanie sieci współpracy oraz biznesowy mentoring – możliwość pracy przez kilka spotkań z osobą bardziej doświadczoną ode mnie nad moim pomysłem na biznes/produkty/usługi – mówi. Ekspertka zachęca do zainteresowania się także możliwościami, jakie dają lokalne samorządy, urzędy pracy. Często można tą drogą pozyskać całkiem spore środki np. na rozruch czy początek promocji własnej firmy.

W czasie rewolucji zadbaj o siebie!

Dr Monika Sońta z Akademii Leona Koźmińskiego podpowiada jeszcze: dbaj o siebie, bo poznawanie nowego zużywa energię! - Uczenie się wymaga mobilizacji. Znajdź swój sposób na regenerację i wzięcie oddechu. Napięcie związane z presją doszkolenia się czy przeszkolenia potrafi być paraliżujące - mówi. Także dlatego ekspertka zachęca do tego, by starać się ostudzić temperaturę towarzyszącą zawodowym zmianom. - Nie budujmy napięcia i poczucia, że zmiana ma być radykalna. Podzielmy ją na etapy. Budujmy na doświadczeniach, które już mamy, obserwujmy trendy, żeby orientować się, jakie umiejętności będą potrzebne za chwilę, budujmy sieć kontaktów. Zamiast uciekać od czegoś, warto do czegoś dążyć i spokojnie identyfikować kolejne umiejętności, które warto nabyć. Przecież czeka nas uczenie się przez całe życie (lifelong learning), więc rozłóżmy siły na ambicje rozwojowe – proponuje dr Sońta.

Z kolei Agnieszka Pełka-Szajowska zapewnia, że choć przeprofilowanie może być trudniejsze od doskonalenia umiejętności, jednak wcale takim być nie musi. - Bo może być tak, że to nasza dotychczasowa praca nie była dostosowana do naszych umiejętności i przeprofilowanie wiąże się po prostu z doskonaleniem naszych wybranych umiejętności - ale już w innym profilu, w innej funkcji, na innej zawodowej drodze – wyjaśnia pilotka zmian.


Opublikowano: 16.08.2022 15:29
Poprawiono: 22.08.2022 10:46
Modyfikujący: Maria Piechocka
Udostępniający: Maria Piechocka
Autor dokumentów: